margo_krakow
Mar 30 2009, 10:07
Dziewczyny.... Mam na myśli Ekspertki...
Kupiłam wczoraj pięknie wydaną książkę Michela Montignaca z 2009 roku z przepisami... no i tradycyjnie jest też krótki opis metody i główne, podstawowe zasady...
Wiem, że nasze forum jest bardziej rygorystyczne, że mieszanka śmietany czy mięsa z jogutrem odpada, że oliwki i awokado w I fazie "be" - ale ja nie o tym...
Przyęłyście, że nabiał do węgli do 1.5% tłuszczu... a tam jak byk, w kilku miejscach pisze, że twarogi, jogurty do max. 0.3% tłuszczu...
Co Wy na to?
Z góry dzięki...
Zagorzała fanka Wasza i Montiego
Butterka
Mar 30 2009, 11:49
Monti wykazuje czasem wielka niekonsekwencje co widac po jego przepisach. W ksiazce "Jesc aby schudnac"na str 98 jest taki fragment:"Posilek bedzie opierac sie przede wszystkim na weglowodanach i bialkach .W jego sklad nie bede wchodzic zadne tluszcze nasycone i bardzo niewiele tluszczow wielonienasyconych i jednonienasyconych" do tego jak wiesz zezwala na jedzenie ryb i bialego miesa z soja soczewica oraz dodawanie oliwy.Nie sadzisz ze istnieje oliwa o poziomie tluszczy do 0,3 %?

Moze ograniczenia ktore podajesz dotycza wlasnie twarogu i jogurtow.Ja ze swojej strony moge Ci przekazac ,ze jedzac nabial do 1,5% schudlam 12 kg;))))
Kasik28
Mar 30 2009, 21:22
a ja schudłam 16 kg

.... narazie
margo_krakow
Mar 30 2009, 23:05
Ale ja wiem, że się chudnie
Poza tym miałam jedynie nam myśli nabiał spożywany do posiłków węglowodanowych, że do 0.3 %... Zdaję sobie sprawę z zawartości tłuszczu oliwy, oleju itd. (choć to właśnie dobre, nienasycone tłuszcze)... Wiem, że Monti bywa niekonsekwentny, choć osobiście nie uważam żeby nie sprzyjało chudnięciu preferowane przez niego łączenie mięs z soczewicą zieloną, ciecierzycą czy quinoa... Dwa czy trzy lata temu działało bez zarzutu
No nic... oficjalnie, by nie burzyć Reszty Załogi i szanując Was stosuję się do zaleceń tutejszego forum...
Dzięki za odzew. Buźka
Kasik28
Mar 30 2009, 23:10
eh nie chodzi o burzenie ale rozwiewanie wątpliwości
Moim zdaniem - słuszna uwaga
a ja jeszcze czekam na ksiazki.. wujek zamowil mi na necie, w 7dni do niego dojda a potem pewnie w jeszcze 7 do mnie:) W kazdym razie to jest po prsotu smieszne ze ksiazka kosztuje tyle samo co przesylka tej ksiazki do angli. PARANOJA!
Trinity801
Apr 3 2009, 07:27
CYTAT(pat18 @ Apr 3 2009, 00:30 )

a ja jeszcze czekam na ksiazki.. wujek zamowil mi na necie, w 7dni do niego dojda a potem pewnie w jeszcze 7 do mnie:) W kazdym razie to jest po prsotu smieszne ze ksiazka kosztuje tyle samo co przesylka tej ksiazki do angli. PARANOJA!
No tak to już jest, może szybciej by było i taniej, gdybyś zamówiła je prosto do siebie do Anglii?... Ja tak bardzo często robiłam, zamawiałam przez neta na mój angielski adres, przychodziły w ciągu kilku dni

A za przesyłkę też płaciłam niedużo... no ale to zależy też, gdzie dokładnie się zamawia
KSiazka w kazdym internetowym sklepie kosztowala okolo 40zl a przesylka do angli drugie 40zl. WIec 80zl w sumie... A i jeszcze przelicznik walutowy iles tam kosztowal. Raz jak zamawialam tabletki jakies to za przelicznik 60zl placilam;/
marta ilona
Apr 22 2009, 21:40
CYTAT(margo_krakow @ Mar 31 2009, 01:05 )

Ale ja wiem, że się chudnie
Poza tym miałam jedynie nam myśli nabiał spożywany do posiłków węglowodanowych, że do 0.3 %... Zdaję sobie sprawę z zawartości tłuszczu oliwy, oleju itd. (choć to właśnie dobre, nienasycone tłuszcze)... Wiem, że Monti bywa niekonsekwentny, choć osobiście nie uważam żeby nie sprzyjało chudnięciu preferowane przez niego łączenie mięs z soczewicą zieloną, ciecierzycą czy Quinn... Dwa czy trzy lata temu działało bez zarzutu
No nic... oficjalnie, by nie burzyć Reszty Załogi i szanując Was stosuję się do zaleceń tutejszego forum...
Dzięki za odzew. Buźka

hej a co to jest quinn...?
ewciakowa
Apr 23 2009, 05:57
CYTAT(marta ilona @ Apr 22 2009, 22:40 )

hej a co to jest quinn...?
krolowa?
Trinity801
Apr 23 2009, 09:07
Oj dziewczyny, nie nabijajcie się, koleżance prawdopodobnie chodziło o quinoa...
kasia84
Apr 23 2009, 09:11
ale wlaśnie co to jest
Trinity801
Apr 23 2009, 09:18
kasia84
Apr 23 2009, 09:29
aaa komosa
ewciakowa
Apr 23 2009, 18:57
to jest po japonsku KOOOO-MOOO- SAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
joanna302
Aug 28 2009, 22:57
Witam,
też mam tę książkę i zastanawiam się, jak Waszym zdaniem odnosi się ona do sytuacji, w której do zrzucenia jest tylko kilka kg (3-5). Z jednej strony czytając ją byłam zachwycona, że na tej diecie można jeść takie pyszne rzeczy (a jak zobaczyłam ciasto z owocami na śniadanie, co to było

), i skorzystanie z podanego tam jadłospisu niezmiernie mnie kusi; z drugiej czytając forum widzę, że macie znacznie bardziej rygorystyczne podejście, i nie bardzo wiem, czy korzystanie z książki jest bramką samobójczą w diecie, czy nie (choć byłoby to co najmniej dziwne, skoro jako autor wpisany jest sam Montignac., a jadłospis jest dostosowany do fazy I...). Czy może "powiększanie efektów" z pomocą rygorów jest przydatne przy usiłowaniu zrzucenia sporej nadwagi, czy w związku z tym, że ostatnich kilogramów nadwagi organizm najmniej chętnie się pozbywa, tym bardziej jest wskazane przy małej nadwadze? Oczywiście, wiem, że decyzję muszę podjąć sama, ale jestem ciekawa Waszego zdania na ten temat.
Dietę zapewne rozpocznę, ale około październia, na razie się powolutku zapoznaję, bo w niedzielę wyjeżdżam na miesiąc i w trakcie wyjazdu nie chciałabym z różnych przyczyn zaczynać z dietą.
Z góry dziękuję za odpowiedź/-i.
Yarpenn
Aug 29 2009, 06:34
Generalnie uprawiamy tutaj wiekszy hardcore dla lepszych efektow. Poza tym wiele rzeczy po prostu wypraktykowalismy jako Polacy i czesc nie ma odniesienia do naszego narodu, bo jednak ksiazke pisal Francuz

Generalnie ksiazka jest ok i wszyscy sie trzymamy jej standardowych zalozen, ale niektore rzeczy na forum sa uscislone.
joanna302
Aug 29 2009, 08:36
CYTAT(Yarpenn @ Aug 29 2009, 06:34 )

Poza tym wiele rzeczy po prostu wypraktykowalismy jako Polacy i czesc nie ma odniesienia do naszego narodu, bo jednak ksiazke pisal Francuz

To akurat prawda - nie mam pojęcia, szczerze mówiąc, co to są szalotki i kwinoa

, ale może książka okaże się świetną okazją, żeby ogarnąć jakiś taki rarytas od czasu do czasu... No i awokado, w książce zupa z niego pojawia się chyba ze 3 razy, a na wszystkich stronach jest jako "zakazany" owoc - to już mnie kompletnie skołowało

ciekawi mnie właśnie, czy sądzicie, że "przyspieszanie" efektów uściślaniem zasad Waszym zdaniem jest bardziej wskazane przy dużej nadwadze, czy może właśnie przy małej ze względu na to, że ostatnie kilogramy się wolniej zrzuca? A może i tak, i tak, i w ogóle to po co ja pytam?
Trinity801
Aug 29 2009, 12:21
CYTAT(joanna302 @ Aug 29 2009, 09:36 )

No i awokado, w książce zupa z niego pojawia się chyba ze 3 razy, a na wszystkich stronach jest jako "zakazany" owoc - to już mnie kompletnie skołowało

Awokado nie jest niedozwolone - jest drugofazowe.
CYTAT(joanna302 @ Aug 29 2009, 09:36 )

ciekawi mnie właśnie, czy sądzicie, że "przyspieszanie" efektów uściślaniem zasad Waszym zdaniem jest bardziej wskazane przy dużej nadwadze, czy może właśnie przy małej ze względu na to, że ostatnie kilogramy się wolniej zrzuca? A może i tak, i tak, i w ogóle to po co ja pytam?

IMHO jeśli masz do zrzucenia naprawdę niewiele, ok 3-5 kg jak piszesz, to możesz by mniej rygorystyczna co do diety, moim zdaniem możesz nawet od razu zacząc od drugiej fazy... Generalnie większości zależy na zubkim spadku, ale wiadomo - nie każdemu
joanna302
Aug 29 2009, 21:41
CYTAT(Trinity801 @ Aug 29 2009, 13:21 )

Awokado nie jest niedozwolone - jest drugofazowe.
No tak, tylko ze w ksiazce jest jadlospis dostosowany do I fazy, i awokado pojawia sie w nim co najmniej 3 razy

, dlatego sie zdziwilam.
IMHO jeśli masz do zrzucenia naprawdę niewiele, ok 3-5 kg jak piszesz, to możesz by mniej rygorystyczna co do diety, moim zdaniem możesz nawet od razu zacząc od drugiej fazy... Generalnie większości zależy na zubkim spadku, ale wiadomo - nie każdemu

Dzięki za opinię. Pewnie zacznę z książką, a jeśli waga będzie stała, zaostrzę rygory, i tyle. Pozdrawiam!
Trinity801
Aug 30 2009, 08:04
Najważniejsze to dopasowac Metodę do samego siebie - każdy z nas jest inny
Multimilioner Monti pożałował tych kilkudziesięciu tysięcy euro na fachową lekarska recenzję/korektę ostatniego wydania.Dalej powiela ewidentne byki polegające na piciu do n.p.śniadań "na słono" mleka chudego,kawy bezkofeinowej,z cykorii itp. /str 131-132 wydania z 2009/.Każdy średnio oblatany konsument,nie mówiąc już o dietetykach i lekarzach - wie,że picie tego rodzaju napojów utrudnia trawienie w żołądku /rozcieńczenie kwasu solnego i innych / i przede wszystkim powoduje przedwczesne wypychanie treści pokarmowej z żołądka do jelita cienkiego.To właśnie dlatego nic nie pijemy na pół godziny przed posiłkiem i co najmniej godzinę po posiłku.O piwie /maltoza/ nie warto wspominać,a Monti uparcie dopuszcza 200 ml do posiłku tłustego.
Nie znalazłem też żadnego odniesienia do ŁADUNKU GLIKEMICZNEGO - nowoczesnej metody liczenia nie tylko ilości,ale także jakości węglowodanów.
W swojej diecie korzystam z jedynej światowej,amerykańskiej bazy Nutrition Data uwzględniającej wyłącznie przeciętny ładunek glikemiczny żywności /Estimated Glycemic Load/ surowej i gotowanej w różnych wagowo porcjach,oraz ocenę produktu co do odchudzania /weight loss - spadek wagi/ wyrażona w niebieskich gwiazdkach od 1 do 5.Nadto baza produktu zawiera wszystkie dane dotyczące składu witaminowego,mineralnego,ilości cukru i węglowodanów itp.Jest tam większość występujących w Polsce produktów,ale brak tam np.jogurtu odtłuszczonego,który w USA występuje wyłącznie z dodatkami owocowymi.Dzienny ładunek glikemiczny dorosłego człowieka bez potrzeby odchudzania wynosi 100,przy odchudzaniu - do 70.Mieszczę się zawsze do 50 mimo codziennego jedzenia otrąb owsianych -ładunek 5 dla 28g suchych, z odtłuszczonym mlekiem 100g -ładunek 4,100 g sera 0% ładunek 3...Same surówki w sumie to ładunek około 3.Szukam właśnie odpowiednika chleba Mestermacher pełnoziarnistego wielozbożowego - na wszelki wypadek dla 80g przyjałem ładunek 8.Nie żałuję też sobie rozmrożonych truskawek do śniadania,a czasem do kolacji.Nawet jedna duża porcja fasoli gotowanej na kolacje - około 185 g daje tylko ładunek 9,a średnia wtedy jest niższa dzięki surówce.
Butterka
May 18 2010, 07:34
Wers:) widze ,ze jestes cennym nabytkiem dla naszego forum:)
wiosna
May 24 2010, 18:28
CYTAT(wers @ May 17 2010, 15:01 )

ale brak tam np.jogurtu odtłuszczonego,który w USA występuje wyłącznie z dodatkami owocowymi.
nie wiem skad masz takie wiadomosci, ale w stanach jest jogurt odtluszczony bez niczego , tzw. plain.
mozesz podac namiar strony, z ktorej korzystasz, dziekuje
slonkoodt
May 25 2010, 11:04
Mam pytanie jak to jest z tym nabiałem?? Podział 0 - 1,5% do posiłków węglowych; 1,6 - 17,9% nie jemy a od 18% w zwyż do posiłków tłuszczowych. Proszę o wyjaśnienie bo nie rozumiem jak to dziąła że nie moge np do sałatki zrobić sosu z tłustej śmietany/majonezu rozcieńczonej chudym jogurtem. Rozmumiem ze tłuste do tłuszczy ale chude traktowałabym neutralnie a nie jako węgle.. Co prawda stosuje się do narzuconego podziału ale łatwiej by mi było gdybym zrozumiała o co kaman:)
Z góry dzięki za odpowiedz:)
Butterka
May 25 2010, 11:20
Aby latwiej bylo poruszac sie w diecie ustalilismy na forum zasady ,ktore sa moze bardziej ostre niz u M.Montignaca ,ale za to nie wprowadzaja zamieszania co z czym mozna. Jogurtu nie dodajemy do tluszczy ze wzg na stosunek weglowodanow do tluszczy w tym produkcie.
slonkoodt
May 25 2010, 11:28
Nie rozumiem.. mam przed sobą śmietane 18%: ma 18% tłuszczu i 3,6% węglowodanów; jogurt naturalny bez cukru: 1,3 tłuszczu, 5,8% węgli. Czy to 5,8% robi taką różnice??
Butterka
May 25 2010, 11:35
chodzi o STOSUNEK wegli do tluszczy w produkcie:) ja wiem ,ze dla Ciebie moze tak wygladac ,ze to nie ma znaczenia - ale latwiej jest poruszac sie w diecie gdy sa jasne sztywne zasady

bo z wszystkim mozemy taqk : a coz za roznica jedna lyzeczka cukru w produkcie ,albo konserwanty w drugim:) i krok po kroku sypie sie cala dieta:)
a co myslicie o tym ,bo juz sie kilka razy napatoczyłam na to
http://www.hotfrog.pl/Firmy/INSTYTUT-IRL-K...OLOGICZNE-12325
Eugenia
Jun 5 2010, 09:55
mysle,ze szukaja dziury w calym
Małgośka
Jun 6 2010, 21:46
a czy można do posiłku tłuszcowego wrzucic jakieś podroby? ozorki w galarecie albo wątróbkę smazoną lub duszoną w warzywach?
Bebedor133
Jun 6 2010, 21:58
CYTAT(adhd @ Jun 5 2010, 11:48 )

a co myslicie o tym ,bo juz sie kilka razy napatoczyłam na to
http://www.hotfrog.pl/Firmy/INSTYTUT-IRL-K...OLOGICZNE-12325Ja tak sobie dumam, że jeśli to jest prawda to dlaczego w ciągu dwóch miesięcy poziom glukozy spadł u mnie ze 140 do 115?
Wyśmiewają MM ze względu na to, że ich tajemnicze specyfiki, które mają rzekomo wspomagać utratę wagi przestają być kupowane.
Czytaj - Koncerny farmaceutyczne tracą...
Sami wiecie jak się czujecie po montim. Ja doskonale. Poprawa trawienia, spadek cholesterolu, cukru, enzymów wątrobowych.
Ja zostaję przy tym. Takie teksty nie są w stanie mnie przekonać.
Małgośka
Jun 13 2010, 08:16
Kochani, pomóżcie! Od wtorku siedze tydzień w Hiszpanii, mam opcję w hotelu All inclusive i co z tego... Co ja tam mogę zjeść? Na sniadaniach stoją całe miski róznych jogurtów, rózne rodzaje płatków, kilka gat. chleba- ale nic to nie m współnego z MM. jedno jest pewne: są surowe warzywa, tego sie najem do oporu i co dalej? Chyba wezmę z domu wasę albo wafle ryzowe (troche obciach do hotelu z all inclusivem brać swoje żarcie, ale co zrobić?).No i co z białkiem? czy zostanie mi tylko do zielska obierać codziennie ze dwa jajka na twardo, zeby sobie białko z nich zabrać? Mogę sie napic mleka?- oczywiście nie bede wiedziała czy chude...
A co z owocami morza? Wiem, że tam dają duzo skorupiaków: czy np. mule gotowane w wodzie z czosnkiem i pietruchą i warzywa to moze być kolacja? Jak się nie uda skomponować kolacji węglowych, to czy lepiej jeśc wszystkie tłuszczowe, czy po prostu na kolację jesc same warzywa bez niczego, kurcze boje sie że utyję, a juz tak ładnie mi waga zeszła... Podpowiedzcie cos - moze owoce dałoby sie zjesc na wieczór zamiast tych szystkich kolacji tłuszcowych, albo może ryz z warzywami, ale ryz na pewno nie bedzie MM- co robić ?!
kachna
Jun 13 2010, 08:42
CYTAT(Małgośka @ Jun 13 2010, 09:16 )

Kochani, pomóżcie! Od wtorku siedze tydzień w Hiszpanii, mam opcję w hotelu All inclusive i co z tego... Co ja tam mogę zjeść? Na sniadaniach stoją całe miski róznych jogurtów, rózne rodzaje płatków, kilka gat. chleba- ale nic to nie m współnego z MM. jedno jest pewne: są surowe warzywa, tego sie najem do oporu i co dalej? Chyba wezmę z domu wasę albo wafle ryzowe (troche obciach do hotelu z all inclusivem brać swoje żarcie, ale co zrobić?).No i co z białkiem? czy zostanie mi tylko do zielska obierać codziennie ze dwa jajka na twardo, zeby sobie białko z nich zabrać? Mogę sie napic mleka?- oczywiście nie bede wiedziała czy chude...
A co z owocami morza? Wiem, że tam dają duzo skorupiaków: czy np. mule gotowane w wodzie z czosnkiem i pietruchą i warzywa to moze być kolacja? Jak się nie uda skomponować kolacji węglowych, to czy lepiej jeśc wszystkie tłuszczowe, czy po prostu na kolację jesc same warzywa bez niczego, kurcze boje sie że utyję, a juz tak ładnie mi waga zeszła... Podpowiedzcie cos - moze owoce dałoby sie zjesc na wieczór zamiast tych szystkich kolacji tłuszcowych, albo może ryz z warzywami, ale ryz na pewno nie bedzie MM- co robić ?!

boshe...dziewczyno...ty sie w jakas paranoje wkrecasz...

po pierwsze ktos kto sie decyduje na wakacje to chyba po to aby odpoczac i sie odstresowac...a u ciebie widze, ze stresu to ty sie chcesz dopiero tam nabawic...skoro wybralas takie miejsce i taki sposob wyzywienia to po prostu korzystaj z niego i jedz to co jest serwowane starajac sie utrzymac w miare mozliwosci zasade nie laczenia wegli z tluszczami+ przemyslowe ilosci warzyw. nie zdziwiaj z zabieraniem ze soba desek czy bron cie panie boze wafli ryzowych (od kiedy one sa mm?

) na sniadanka jedz jogo, grzanki z ciemnego pieczywa, wybierz jakies platki do mleka (ja bym sie nie przejmowala zawartoscia tluszczu) i ciupnij do tego duuuuuuuzo surowizny. przeciez pozniej pojdziez sie plazowac, nie? zamiast lezec doopskiem do gory moze troche ruchu? plywanie, pilka plazowa, zwawy spacerek...? pozostale posilki chyba nie beda wiekszym problemem...miesko z grila, ryby, owoce morza...na pewno znajdziesz cos dla siebie...nie boj sie, nie przytyjesz...a kolacje tluszczowe? przeciez chuda ryba z grila z warzywami nie jest az taka ciezka ...jedz z umiarem, unikaj lakoci i kolorowych kuszacych drinkow z parasolkami a zobaczysz, ze bedzie git!
ewciakowa
Jun 13 2010, 09:22
wcale nie unikaj drinkow

toz to wakacje jak tu sie nie napic malibu w basenie

bellaaaaaaaa
Malgosia jedz i wypoczywaj niech dieta nie zacznie zadzic toba bo zgłupiejesz kochana i tak jak Kachna pisala nie lacz
przeciez juz wiesz co jest co a owoce moza jesli z tluszczem to bedzie tluszzowy jesli gole to weglowy

zyczymy zarabistego wyjazdu i pieknych fotek!!!!!! ktore nam pozniej pokazesz na forum owkors!
kachna
Jun 13 2010, 09:28
CYTAT(ewciakowa @ Jun 13 2010, 10:22 )

wcale nie unikaj drinkow

ro ro wakacje jak tu sie nie napic malibu w basenie

bellaaaaaaaa
Malgosia jedz i wypoczywaj niech dieta nie zacznie zadzic toba bo zgłupiejesz kochana i tak jak Kachna pisala nie lacz
przeciez juz wiesz co jest co a owoce moza jesli z tluszczem to bedzie tluszzowy jesli gole to weglowy

zyczymy zarabistego wyjazdu i pieknych fotek!!!!!! ktore nam pozniej pokazesz na forum owkors!

wieeeeedzialam, wiedzialam ze jak ewciaczka tutaj zajrzy do zaraz mi parasolki ocenzuruje...
ewciakowa
Jun 13 2010, 09:35
kachna
Jun 13 2010, 09:42
CYTAT(ewciakowa @ Jun 13 2010, 10:35 )

no co sie wstydzisz...ciiiiii....ja tez lubie parasolki ale przeciez nie moglam tego ot tak napisac...co sobie pomysli dziewczyna, he?

i zdradze ci, ze moim ulubionym basenowym drinkiem jest pinacolada
ewciakowa
Jun 13 2010, 09:46
kachna
Jun 13 2010, 09:49
...z duuuuuuza iloscia bialego rumu
ewciakowa
Jun 13 2010, 09:51
wez nie rub smaka od rana noooooooooooo
jolasmyk
Jun 13 2010, 11:11
CYTAT(Małgośka @ Jun 13 2010, 09:16 )

Kochani, pomóżcie! Od wtorku siedze tydzień w Hiszpanii, mam opcję w hotelu All inclusive i co z tego... Co ja tam mogę zjeść? Na sniadaniach stoją całe miski róznych jogurtów, rózne rodzaje płatków, kilka gat. chleba- ale nic to nie m współnego z MM. jedno jest pewne: są surowe warzywa, tego sie najem do oporu i co dalej? Chyba wezmę z domu wasę albo wafle ryzowe (troche obciach do hotelu z all inclusivem brać swoje żarcie, ale co zrobić?).No i co z białkiem? czy zostanie mi tylko do zielska obierać codziennie ze dwa jajka na twardo, zeby sobie białko z nich zabrać? Mogę sie napic mleka?- oczywiście nie bede wiedziała czy chude...
A co z owocami morza? Wiem, że tam dają duzo skorupiaków: czy np. mule gotowane w wodzie z czosnkiem i pietruchą i warzywa to moze być kolacja? Jak się nie uda skomponować kolacji węglowych, to czy lepiej jeśc wszystkie tłuszczowe, czy po prostu na kolację jesc same warzywa bez niczego, kurcze boje sie że utyję, a juz tak ładnie mi waga zeszła... Podpowiedzcie cos - moze owoce dałoby sie zjesc na wieczór zamiast tych szystkich kolacji tłuszcowych, albo może ryz z warzywami, ale ryz na pewno nie bedzie MM- co robić ?!

juz ci dziewczyny powiedzialy, nie ma co az tak sie stresowac, w koncu wakacje trwaja tydzien czy dwa to trzeba wypoczac i zrelaksowac sie, nie? Dieta jest dla ludzi i nie ludzie dla diety...udanego wywczasu....
Małgośka
Jun 13 2010, 15:13
CYTAT(jolasmyk @ Jun 13 2010, 12:11 )

juz ci dziewczyny powiedzialy, nie ma co az tak sie stresowac, w koncu wakacje trwaja tydzien czy dwa to trzeba wypoczac i zrelaksowac sie, nie? Dieta jest dla ludzi i nie ludzie dla diety...udanego wywczasu....
uuufff , dzięki za słowa otuchy. słodyczy nie mam zamiaru jeśc, w Hiszpanii chyba nie ma nic słodkiego na tyle kuszącego, żebym wymiękła i najadła sie na maxa. Hmmm, te drinki z parasolką,to może mnie zgubić, ale trudno, raz nie zawsze. O wyjeździe wiem od wczoraj,a pojutrze lecę, takie ultra last minute, kurcze najpierw sie ucieszyłam , a potem wpadłam w panikę, że nie mam ze sobą wagi i deseczek wasy do sniadania i jogo 0% - troche schiza, nie? się wkręciłam w tego Montiniaka i jakos mi do głowy nie przyszło, żeby lekko odpuscić, człowiek to jednak głupie zwierze. Dzieki za wasze komentarze, postaram się napstrykac troche zdjeć, to moze się które nadadzą na forum. Pozdrawiam- odezwę się w przyszłą środę jak wrócę.
jolasmyk
Jun 13 2010, 15:16
CYTAT(Małgośka @ Jun 13 2010, 16:13 )

uuufff , dzięki za słowa otuchy. słodyczy nie mam zamiaru jeśc, w Hiszpanii chyba nie ma nic słodkiego na tyle kuszącego, żebym wymiękła i najadła sie na maxa. Hmmm, te drinki z parasolką,to może mnie zgubić, ale trudno, raz nie zawsze. O wyjeździe wiem od wczoraj,a pojutrze lecę, takie ultra last minute, kurcze najpierw sie ucieszyłam , a potem wpadłam w panikę, że nie mam ze sobą wagi i deseczek wasy do sniadania i jogo 0% - troche schiza, nie? się wkręciłam w tego Montiniaka i jakos mi do głowy nie przyszło, żeby lekko odpuscić, człowiek to jednak głupie zwierze. Dzieki za wasze komentarze, postaram się napstrykac troche zdjeć, to moze się które nadadzą na forum. Pozdrawiam- odezwę się w przyszłą środę jak wrócę.
fajnie, ze zmienilas troche podejscie, lec na te wakacje, zaszalej sobie a po powrocie grzecznie wroc do MM i do nas
Małgośka
Jun 13 2010, 15:53
baś...
Jun 13 2010, 15:55
udanego urlopu.... wypocznij sobie i odstresój sie porządnie, nabierz sił i wróc do nas....
pinulla01
Jun 13 2010, 16:04
Malgos Po pierwsze to przyjemnego URLOPU zycze ....a reszta to przypadkiem nie biez do samolotu zywnosci (wasa) bo i tak Ci wywala przy kontroli a w Hiszpani nie wiem dokad dokladnie lecisz ...ale tam sa tez zwykle Lidle i normalne sklepy cobys sobie ewentualnie chociaz ta wase kupila i bedziesz miala sniadanka i mleko H pasteryzowane 1,5% tluszczu tez dostaniesz .... Ale co tam my tutaj z wiekszymi grzesznikami mamy doczynienia (przyklad to ja sama) a tydzien ......ej to zadna historia najadaj sie skorupiakami i salatami no moze nie codziennie bym Ci paelle radzila ale tyle bialka co akurat w Hiszpani na kazdym rogu znajdziesz to oj ,oj no i oczywiscie serano szyneczke moze nie koniecznie z melonem ale jak jakims warzywkiem przegryziesz to wydaje mi sie ,ze bedzie dobrze ....A poza tym slonce i piekna pogoda i woda no to juz lepiej nie ma ...... Zycze Ci samych przyjemnosci
Małgośka
Jun 13 2010, 18:40
CYTAT(pinulla01 @ Jun 13 2010, 17:04 )

Malgos Po pierwsze to przyjemnego URLOPU zycze ....a reszta to przypadkiem nie biez do samolotu zywnosci (wasa) bo i tak Ci wywala przy kontroli a w Hiszpani nie wiem dokad dokladnie lecisz ...ale tam sa tez zwykle Lidle i normalne sklepy cobys sobie ewentualnie chociaz ta wase kupila i bedziesz miala sniadanka i mleko H pasteryzowane 1,5% tluszczu tez dostaniesz .... Ale co tam my tutaj z wiekszymi grzesznikami mamy doczynienia (przyklad to ja sama) a tydzien ......ej to zadna historia najadaj sie skorupiakami i salatami no moze nie codziennie bym Ci paelle radzila ale tyle bialka co akurat w Hiszpani na kazdym rogu znajdziesz to oj ,oj no i oczywiscie serano szyneczke moze nie koniecznie z melonem ale jak jakims warzywkiem przegryziesz to wydaje mi sie ,ze bedzie dobrze ....A poza tym slonce i piekna pogoda i woda no to juz lepiej nie ma ...... Zycze Ci samych przyjemnosci

wrocę, wrócę, i pewnie pierwszy wpis od konfesjonału zaczne, hi hi... A bilet lotniczy w sam raz dla Berbedorka do kolekcji się nada!
Małgośka
Jun 23 2010, 20:17
Buenos Dias! Juz jestem ! Było warto pojechać... slońce, relaks, super! A teraz pare refleksji: tyle grubasów, co tam widziałam, to jeszcze nigdy w zyciu na zywo nie udało mi sie- szoook! Normalnie jak odcinek "chirurgii otyłości " na żywo, masakra- 99% grubasów to Brytyjczycy. A w hotelu sniadanka mega-masakryczne: frytki, jajka smazone, bekon, parówki, fasola w sosie pomidorowym, płatki czekoladowe, białe pieczywo - brrr! tylko mleko wygladało na wodniste i jedyne warzywo do sniadania- pomidor w ćwiartki nadał się do uzytku. Po perwszym sniadanku poszlam do marketu, kupiłam pieczywko mastermacher, jogurty naturalne 0%, linesse do smarowania i szłam z tym na sniadanie, dobierałam sobie tylko pomidorków i naprzód! Pełen all inclusive, he, he Za to obiady i kolacje - bajeczne:pełno zielska, warzywka gotowane, rózne mięska, rybki, owoce morza, CUDO! Zgram z aparatu zdjecia, to popatrze, co tam mam ładnego, może coś niecos dorzuce do poogladania. Teraz najwazniejsze: przez cały tydzień zjadłam trzy lody, wypilam ze dwa, trzy drinki dziennie - to do konfesjonału - na wadze róznica 200 g na górkę, czyli spokojnie mozna uznać, ze nic sie nie stało, udało się, chyba to zasługa długich spacerów
sarbela
Jun 23 2010, 20:21
Super

Cieszę się że wyjazd się udał, daj jakieś zdjęcia do podróżniczego
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.