Jestem na diecie mm od trzech tygodni, schudłam prawie 4 kilo, a wczoraj mama (o! niedobra!!) skusiła mnie chlebem ze smalcem (jedna kromka z ogórkiem kiszonym)...
Dzisiaj, oprócz monstrualnych wyrzutów sumienia, mam straszną biegunkę... Pokarało mnie!
Czy komuś zdarzyło się coś takiego, że podczas ścisłej diety zrobił podobny wyskok i coś się potem "działo" w żołądkach?
Pozdrawiam!
Przepraszam za zamieszanie: czy ktoś mógłby przenieść moje pytanie do pytań...
