Moja trenerka na spinningu mówiła, że nie wolno pić tylko wtedy jak się chce, ponieważ wtedy już jest za późno i dochodzi do szybkiego spadku wydajności organizmu. Należy pić regularnie, a 1,5l wody to jest niezbędne minimum. Ostatnio w radiu też coś takiego słyszałam.
Woda oprócz wymywania szkodliwych produktów przemiany białek, pełni ważną rolę w reakcjach zachodzących w organizmie, zachowaniu równowagi w organizmie, regulacji temperatury, stanu skóry. Jeśli dodamy do małej ilości wypijanej wody ( przykładowo 3 lub 4 szklanki ok.200ml) np. kawę i herbatę, alkohol lub jak teraz wysoką temperaturę to okaże się, że mamy do czynienia z poważnym odwodnieniem.
Osobiście mam zawsze kubek z wodą (ewentualnie butelkę z wodą) pod ręką i pijam sobie łyczkami co jakiś czas. W ten sposób daję rady dostarczyć ok 2l wody. I nie czekam aż mam saharę w gardle
Wtedy nawet poranna kawa mi nie straszna.